Po wielu nieudanych próbach wreszcie rzucił palenie, po pracy zamienia cztery kółka niebieskiego Duka na dwa białego Scotta, teraz przemierza okoliczne nieubite szlaki i pagórki, woli ostre zjazdy niż ostre podjazdy, nie ma górki z której by nie zjechał, jego motto: "byle dojechać do mety", śmieszy go Kapitan Bomba i jest zresztą jego wielkim fanem, kiedyś nie założył by tak obcisłego stroju, dzisiaj to jego druga skóra :)
Na zakup swojej błękitnej kolażówki zadłużył się po uszy, na codzień student, w wolnym czasie spotkać go można jak mknie szosami Wielkopolski, uzależniony od Nimm 2, jak rano zaczyna czyścić swojego Treka, to do wieczora ma zajęcie, wystartuje kiedyś w Tour de France, choć na razie to odległe marzenie, najlepiej czuje się w siodełku, leworęczny, ale jak sam przyznaje ma dwie prawe ręce :) doczekał się już drugiego dziecka -Corateka i kolejnego długu :)
Najstarszy wiekiem, najmłodszy stażem zawodnik Komety. Nie lubi twardych siodełek i bananów :-) prywatnie pan "złota rączka", fachowiec od wszystkiego, lubi jeździć z rozpiętą klatą, trzymając się widelca, he he.., emerytowany starszy sierżant sztabowy, aktualnie na ciepłej i spokojnej posadce konserwatora w szkole, zagorzały, kanapowy kibic Formuły 1 i skoków narciarskich, wielki fan Chucka Norissa, Sebastiana Wątroby i Anny Palki.
Świeża krew w zespole. Posiada ręce, które leczą, sam wstawia na swoje miejsce zagubione rzepki. W ramach treningu przed zawodami lubi przekopać działkę, albo pobiegać za kosiarką do trawy. Na brak węglowodanów jednak nie narzeka, bo wszystkie spalone w ogrodzie, po cichutku uzupełnia wieczornym podjadaniem łakoci. Pierwszy teamowy, dwugodzinny trening zrobił w ekspresowym tempie 25 minut ;-D Jego czarnego Krossa B12 poleciła mu sama Maja Włoszczowska :-)
Pochodzi z niewielkiego Zbąszynia (nie mylić ze Zbąszynkiem :) i jak sama podkreśla jest to jeszcze Wielkopolska, a nie Lubuskie! Córka kolejarza, za karierą i sławą, drogą oczywiście kolejową dotarła do Poznania. Jej średniokołowy, biało-niebieski Kross nie ma na koncie zbyt wielu zawodów, za to świetnie się sprawuje na lajcikowe przejażdżki po bułki do piekarni. Choć jest dość oporna na treningi i starty w maratonach, to często towarzyszy nam w zawodach jako wierny kibic. Niezastąpiona jako stojak dla roweru Szymona :-), oraz ogólny mechanik i pomocnik przedstartowy swojego wybranka. Weekendowo lubi dorobić trochę grosza, serwując kotleta na weselach, czy zrywając owoce w sadzie. Przyszła pani dyrektor bliżej nieokreślonej Szkoły Podstawowej.
Duży dzieciak. Rajcuje go szeleszczenie siatkami przed snem. Jako lekarstwo na wszystkie doegliwości stosuje i poleca okłady z młodych piersi. Wiecznie niezdecydowany Mtb czy Enduro? a może Downhill? Jego pancerny Trek waży chyba z 20kg, ale jest niezniszczalny i to dla niego najważniejsze. Niech nie zmyli nikogo fakt, że pracuje w Ośrodku Kultury, to stary podrywacz i gaduła, zamiast ścigania woli nagabywać laseczki na trasie. Przed maratonem w Śremie zaprezentował światu najnowszą modę wśród ochraniaczy na buty, szałowe :-)
NYGA jak cholera, gdyby na treningi poświęcił choć połowę czasu straconego przed komputerem niewątpliwie byłby konkurencją dla najlepszych, mimo lichej postury to twardy i mocny zawodnik, bez względu na obrażenia doznane podczas wyścigu i tak dojedzie do mety, Pan gadżeciarz, nie obce mu wszelakie nowinki techniczne, wielki fan Pingwinów z Madagaskaru, po pracy chętnie zamienia wojskowy mundur na obcisły strój z emblematem komety na klacie, nie lubi startów bo wszyscy się rozpychają :)
Wreszcie odstawiła w kąt starego i wysłużonego "komunijnego górala" marki Shimano i przesiadła się na rasową maszynę ze stajni Treka-"Pomarańczko" na dużych kołach, które rzekomo samo podjeżdża pod krawężniki. Nie lubi się ścigać, nie jara jej to, woli spokojnie przejechać daną trasę, rozkoszując się widokami. Czasami zjeżdża z wyznaczonej przez organizatorów trasy, aby pozwiedzać dogłębniej okolice. Mało trenuje, a raczej wogóle, ale coroczne tripy i dzienne przebiegi rzędu 120- 160km nie są jej straszne. W życiu codziennym pani naukowiec - spec od EPR :-)